Blogusz w Muzeum Warszawskiej Pragi

Blogusz w Muzeum Warszawskiej Pragi

Warszawiacy długo czekali na to miejsce. Dziś odbyło się oficjalne otwarcie wystawy stałej w Muzeum Warszawskiej Pragi, na której zobaczycie min. fotografię Blogusza. Wczoraj miałam okazję przedpremierowo zwiedzić wszystkie zakamarki muzeum i poznać poznać bliżej jego historię.

Muzeum Warszawskiej Pragi jako oddział Muzeum Warszawy powstało dziewięć lat temu, ale dopiero w 2014 jego jego siedziba mieści się na Targowej 50/52, w zabytkowych, odremontowanych kamienicach, tuż przy Bazarze Różyckiego. Jakie atrakcje czekają nas w środku?



Na dziedzińcu wita nas ogromny, niebieski miś. W końcu Praga wielu Warszawiakom i turystom kojarzy się z niedźwiedziami mieszkającymi w tutejszym ZOO. Sam dziedziniec nie jest wielki, ale bardzo fajnie wkomponowane są tu elementy nawiązujące do słynnego praskiego lunaparku. Stąd można się też dostać na taras widokowy ( czyli coś co Blogusz lubi najbardziej!),odpocząć na ławeczkach podziwiając z góry widok na bazar Różyckiego. W muzeum nie ma obowiązującej ścieżki zwiedzania, każdą część możemy oglądać w dowolnej kolejności.


Głównym punktem mojej wizyty była oczywiście wystawa stała, gdzie tuż przy samym wejściu wisi moja fotografia. To właśnie tu poznamy historię rozwoju dzielnicy na przestrzeni lat – nie tylko na zdjęciach. Są tu mapy, ekrany, malarstwo, a centralną część zajmuje  wielka makieta XVIII-wiecznej Pragi. Dla mnie ta część wystawy była najciekawsza. Co do makiety, cóż pięknie wykonana, ale niestety trochę za mała jak na mój gust. Na szczęście jej elementy są podświetlane i zsynchronizowane z lektorem, który opisuje poszczególne miejsca i ich historię. Bez tego ciężko byłoby się połapać, co gdzie jest.



Kolejna część wystawy stałej znajduje się na 1 piętrze. Znajdziemy tu mnóstwo przedmiotów codziennego użytku, które można było nabyć w handlu ulicznym, dowiemy się jak prażanie spędzali kiedyś czas wolny. Dla mnie ta część ekspozycji była najmniej ciekawa, dlatego dość szybko przeszłam do sali obok, w której znajduje się wystawa czasowa „Podarować rzecz do muzeum”. Ekspozycja zajmuje 100 m2 i składa się w całości z przedmiotów, które od kilku lat mieszkańcy dzielnicy przekazywali placówce. Znajdziemy tu pamiątki osobiste, rodzinne, dokumenty, rzeczy codziennego użytku np. balię do prania, zastawę, sztandary, zabawki. Po prawej stronie od wejścia na wystawę czasową jest kameralna przestrzeń, w której będą odbywały się pokazy filmów, dyskusje i spotkania z mieszkańcami. Idąc dalej możemy odpocząć na pufach przypominających kamienie znalezione nad Wisłą, posłuchać, którejś z praskich legend w audiotece i poznać historię praskich rodzin.



W podziemiach muzeum kryje się współczesna historia dzielnicy. Na zainstalowanych ekranach możemy obejrzeć teledyski np.” Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka”, w wykonaniu różnych artystów, zobaczyć jak toczyło się życie na Stadionie Dziesięciolecia, który kiedyś stał na miejscu Narodowego. Sama ekspozycja była ciekawa, ale zdjęcia mogłyby być zdecydowanie większe. Nieco dalej w zaaranżowanym salonie można oglądać fotoreportaże dotyczące praskich mieszkań i życia współczesnych rodzin. Tak jak w przypadku rekwizytów na wystawie czasowej, zdjęcia, które oglądamy w podziemiach, przesyłali mieszkańcy, którzy chcieli pomóc uchwycić ducha Pragi. Bardzo fajny pomysł! W ogóle zwiedzając Muzeum Warszawskiej Pragi już od początku czuć, że mieszkańcy dzielnicy mają swój ogromny wkład w to miejsce, a przestrzeń żyje, nie będzie takim zwykłym, nudnym muzeum. Zresztą zobaczcie sami bo z okazji otwarcia przez cały weekend można zwiedzać za darmo i wziąć udział w różnych atrakcjach, które przygotowali organizatorzy.



Bilety do muzeum kosztują 4 zł.


Blogusz
a.logusz@gazeta.pl