Blogusza Sen o Warszawie

Blogusza Sen o Warszawie

Kiedy w marcu zeszłego roku opublikowałam „Sen o Warszawie” nie mogłam nawet przypuszczać, że fotografia zostanie Zdjęciem Roku, ani ile zmieni w moim życiu. A zmieniła wszystko.


„Sen o Warszawie” to jedna z pierwszych fotografii jakie opublikowałam na Bloguszu. Wykonałam ją przypadkiem, na szybko, zupełnie spontanicznie, lecz zwróciła ona uwagę wielu osób. Do jej pory publikowane przeze mnie zdjęcia obserwowali głównie moi krewni i znajomi, a nagle zostałam zasypana wiadomościami i komentarzami od ludzi, których nie znałam.

„Sen o Warszawie” jest dla mnie wyjątkową fotografią z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że uważam ją za kwintesencję Warszawy, miasta do którego tysiące ludzi przyjeżdża z marzeniami, aspiracjami, ambicjami na lepszą pracę, zawrotną karierę w korporacjach, w wielkich, szklanych wieżowcach. Fotografia została wykonana pod koniec zimy, wieżowce są za delikatną mgłą – trochę senne, trochę nierealne- jak marzenie. A droga jaką trzeba przebyć by się do nich dostać jest długa..





Po publikacji „Snu o Warszawie” dostałam setki wiadomości, w tym ponad połowę od osób zza granicy, które wyjechały w czasach komuny, mieszkają na drugim końcu świata i od tej pory nie miały okazji odwiedzić Warszawy. Wiele z nich mówiło mi, że gdyby nie to, że widać Pałac Kultury i Nauki, nie byłyby w stanie na pierwszy rzut oka rozpoznać Warszawy, że myślało, że to jakieś miasto w USA. I rzeczywiście, fotografia została wykonana z nieznanej dotąd perspektywy. „Sen o Warszawie” jest dla mnie także symbolem sukcesu ostatnich 25 lat Wolności. Za każdym razem kiedy wchodzę na dach i patrzę na miasto, zachwycam się i wzruszam na zmianę, kiedy myślę o tym, jaką tragiczną historię ma za sobą Stolica, ile wycierpiała, jak szybko podniosła się, jak szybko się rozwija, przeistacza w nowoczesną metropolię, która zachwyca.





Kiedy w grudniu zeszłego roku „Sen o Warszawie” został wyróżniony jako Zdjęcie Roku początkowo nie mogłam w to uwierzyć. To zdjęcie jest dla mnie wyjątkowe również z powodów osobistych. Dzięki niemu poznałam wspaniałych ludzi, w tym mojego narzeczonego, udzieliłam wielu wywiadów min. dla Warsaw Insidera, radia Zet, radia Kolor, radia Kampus, trafiłam na okładkę miesięcznika „Stolica”, byłam gościem TVN Warszawa, TVN24, Polsat News. Wydałam również kalendarz dla Dzielnicy Śródmieście, a „Sen o Warszawie” był prezentowany na oficjalnym stanowisku miasta st. Warszawy podczas konferencji Warsaw Days, moje fotografie pojawiły się w książce ” Złota44 i inne warszawskie niebotyki” Jarosława Zielińskiego, niebawem będzie można oglądać je w muzeum i podczas wystawy w centrum Warszawy. Po latach bardzo intensywnej pracy w korporacjach postanowiłam zmienić swój dotychczasowy tryb życia i zająć fotografią. Jest to dla mnie nowe, ale bardzo ekscytujące wyzwanie, a „najlepszy warszawski skyline” i setki innych równie entuzjastycznych komentarzy , jakie pojawiły się po publikacji „Snu o Warszawie” utwierdziły mnie w słuszności tego wyboru.





Najbardziej interesuje mnie to, co nieoczywiste, dlatego staram się pokazywać Warszawę nieznaną, miasto z dachów i miejsc do których dostęp jest bardzo ograniczony. Udaje mi się to dzięki ludziom, którym tak jak mnie zależy na tym by odczarować fatalny wizerunek Warszawy w Polsce (niestety bardzo często mówi się o niej z lekceważeniem), a osobom zza granicy zaprezentować nowoczesne oblicze Stolicy. Mamy powody do dumy.





Blogusz
a.logusz@gazeta.pl